Artykuł sponsorowany

Kiedy sezonowy ogród zimowy wystarcza, a kiedy lepiej wybrać aluminiową zabudowę tarasu z wyższą izolacją

Kiedy sezonowy ogród zimowy wystarcza, a kiedy lepiej wybrać aluminiową zabudowę tarasu z wyższą izolacją

Właściciel domu z tarasem często szuka sposobu na przedłużenie okresu korzystania z tej przestrzeni, aby nie ograniczać się wyłącznie do ciepłych, letnich dni. Poranna kawa na zewnątrz w pochmurny październikowy poranek czy ochrona mebli ogrodowych przed niespodziewanym deszczem stają się możliwe dzięki odpowiednio zaprojektowanym przesłonom. Rozwiązaniem tego problemu bywa osłonięcie tarasu, jednak nie każda sytuacja wymaga wznoszenia w pełni ocieplonego, zintegrowanego z domem obiektu. Decyzja pomiędzy lekką, sezonową formą osłony a masywną konstrukcją o podwyższonych parametrach termicznych zależy od planowanego harmonogramu użytkowania, lokalnych uwarunkowań pogodowych oraz oczekiwanego poziomu ingerencji w elewację budynku. Dobrze zaplanowana inwestycja pozwala na zbalansowanie kosztów i rzeczywistych potrzeb domowników, bez konieczności ponoszenia znacznych wydatków na zaawansowaną izolację tam, gdzie nie będzie ona regularnie wykorzystywana.

Ogród sezonowy a aluminiowa zabudowa o wyższej izolacji

Podstawowa różnica między lekką osłoną tarasową a wariantem o lepszych parametrach termicznych sprowadza się do budowy samego szkieletu oraz rodzaju zastosowanych przeszkleń. Sezonowy ogród zimowy opiera się na profilach aluminiowych bez przekładek termicznych, a jego ściany najczęściej wypełnia pojedyncza warstwa bezpiecznego szkła hartowanego. Taka konstrukcja skutecznie chroni przed wiatrem, zacinającym deszczem oraz opadającymi liśćmi. W słoneczne dni wiosny i jesieni szklana bryła potrafi zmagazynować energię słoneczną, podnosząc temperaturę wewnątrz o kilkanaście stopni w stosunku do otoczenia. Nie posiada ona jednak fizycznej zdolności do zatrzymywania tego ciepła po zmroku ani w mroźne dni, co oznacza szybkie wychładzanie się przestrzeni.

Całoroczna lub docieplona zabudowa tarasu wymaga z kolei zastosowania grubszych profili z poliamidową izolacją termiczną oraz ciężkich pakietów dwu- lub trójszybowych. Dzięki temu masywna konstrukcja minimalizuje ucieczkę ciepła i zapobiega kondensacji pary wodnej na wewnętrznych ramach. Utrzymanie komfortowej temperatury na poziomie 20 stopni Celsjusza w styczniu wymusza jednak zaplanowanie sprawnego systemu ogrzewania, co odczuwalnie podnosi stopień skomplikowania montażu. W wariancie sezonowym komfort termiczny zależy wyłącznie od słońca i promienników podczerwieni, co czyni go optymalnym wyborem dla osób traktujących taras jako strefę wypoczynku do późnej jesieni.

Pokrycie dachu i systemy wentylacji w zmiennych warunkach

Rodzaj materiału zastosowanego na zadaszeniu bezpośrednio determinuje ilość naturalnego światła wpadającego do wnętrza oraz tempo nagrzewania się przylegającego do tarasu salonu. Zadaszenia tarasowe pokryte poliwęglanem komorowym zmniejszają ciężar całego dachu, co obniża koszty budowy i zmniejsza obciążenie fundamentów w porównaniu do rozwiązań bazujących na szkle. Zastosowanie poliwęglanu w odcieniu mlecznym skutecznie rozprasza ostre promienie słoneczne, zapobiegając powstawaniu efektu szklarni w upalne popołudnia. Bezpieczne szkło laminowane oferuje natomiast maksymalną przezierność oraz elegancki efekt wizualny, ale wiąże się z koniecznością użycia wzmocnionych krokwi aluminiowych.

Boczne ściany odgrywają równie ważną rolę w procesie naturalnej wymiany powietrza i zapobiegania duszności. Przesuwne lub harmonijkowe systemy drzwi na bezprogowych prowadnicach dają możliwość płynnego sterowania przepływem wiatru. W gorące dni szerokie rozsunięcie szklanych paneli eliminuje ryzyko przegrzania wnętrza, zamieniając zabudowaną przestrzeń w przyjemnie zacienioną i przewiewną wiatę. W chłodniejsze, wietrzne wieczory szczelne domknięcie wszystkich segmentów natychmiast odcina napływ zimnych mas powietrza z zewnątrz.

Lokalny mikroklimat i normy budowlane mocno rzutują na wymagane przekroje materiałów. W regionach narażonych na zmienne zjawiska atmosferyczne, takich jak Wielkopolska, obowiązuje pierwsza oraz druga strefa śniegowa, narzucająca obciążenia od 0,7 do 0,9 kN na metr kwadratowy. Projekt musi również uwzględniać ekspozycję na porywisty wiatr. Przy całkowicie otwartym terenie właściwie przeliczona nośność profili aluminiowych zapobiega odkształceniom pod naporem zalegającej pokrywy śnieżnej lub silnych podmuchów z kierunku zachodniego.

Dopasowanie konstrukcji do faktycznych potrzeb domowników

Decyzja o stopniu izolacji i wykończenia powinna bezpośrednio wynikać z tego, jak często i do jakich celów przestrzeń będzie wykorzystywana. Brak barier termicznych okazuje się całkowicie wystarczający, jeśli celem inwestycji jest swobodne wypicie popołudniowej herbaty w marcu oraz przedłużenie sezonu letniego. Stworzenie pełnoprawnej jadalni, z której rodzina chce komfortowo korzystać w środku zimy, bezwzględnie narzuca wybór systemów z izolacją cieplną oraz wpięciem w domowy układ grzewczy.

W praktyce wykonawczej widać wyraźne różnice w specyfice doboru materiałów do konkretnych budynków. Alutar Grzegorz Głąbicki, funkcjonujący na rynku nieprzerwanie od 2010 roku, projektuje oraz buduje aluminiowe ogrody zimowe o charakterze sezonowym. Realizując pergole i zadaszenia w Kole oraz na terenie całego województwa wielkopolskiego, firma opiera się na sprawdzonych konstrukcjach z własnymi systemami odprowadzania wody opadowej. Bazując na setkach przeprowadzonych prac dla klientów indywidualnych, dobiera układ modułów przesuwnych do specyfiki lokalizacji oraz wielkości przydomowej płyty tarasowej.

Rezygnacja z całorocznego ogrzewania kubatury ogrodu zimowego pozwala na uniknięcie problematycznego wytrącania się wilgoci, co pozytywnie wpływa na koszty eksploatacyjne całego budynku. Umiejętnie zaprojektowana aluminiowa zabudowa z zastosowaniem ruchomych ścian ze szkła łączy funkcję przestronnego letniego tarasu z buforem termicznym chroniącym elewację przed wiatrem, stanowiąc wysoce praktyczny kompromis dla ogromnej części inwestorów.